|
W życiu wszelkich struktur zachodzą stale i ciągle zmiany. Zmieniają się orientacje, układy, przynależności, a co za tym idzie i motywacje do dalszych działań. Czasami impulsem do zmian jest nowe środowisko, czasami ulegamy trendom, a czasami sami stwierdzamy, że droga jednak nie ta. Jednakże każdy nowy krok jest przedstawieniem nas samych, takich, jakimi jesteśmy. W życiu płonących od lat zachodzą zmiany. Dziś stanęliśmy przed pytaniem: „skąd jesteśmy”? Nasi dawni znajomi, pamiętający piekielnie liczną bandę powiedzą bez wahania. Ze Złotowa! I mieliby rację gdyby stwierdzenie to padło kilka lat temu… Dziś ze złotowskiej sekcji nie pozostał nikt. Pozostaliśmy tylko my… Wędrowcy, których los i jazda połączyła w jedną krew.. Dzisiaj płonące to my wszyscy, którzy ten ogień ciągle podsycają! Podsycają pomimo dzielących nas wielu barier i kilometrów! Kilometrów często pokonanych w ciężkich (cholera!) warunkach. Ale to właśnie ta jazda, ten trud, który trzeba pokonać, kilometry w deszczu by tylko uścisnąć płonącą dłoń. To jest właśnie to, czego nam potrzeba, co wystarcza do pełnego spełnienia. Tylko my sami motywujemy siebie do tego, co robimy. Dziś prezentujemy wszystkim zmiany, które nastały w niedawnym czasie. Miejsce naszej biało czerwonej (polska!) szarfy, zajęła nowa. Szarfa, która oddaje najpełniej to, kim dziś jesteśmy. Jesteśmy wędrowcami, niemającymi stałego domu. Tułaczami. Zakochanymi w swoich rumakach, zakochanymi w słońcu, w dziurawych drogach, kurzu i kilometrach nawiniętych bez celu. Dziś zostajemy nomadami… . presi
|