|
ZAINTERESOWANYCH Informujemy, że trzeci z cyklu zimowy zlot motocyklowy "EINTOPFTREFFEN" KRAJENKA 2011
Odbędzie się tradycyjnie w pierwszy weekend czyli 5-6 lutego 2011 Szczegóły poniżej!!!
Zapyta ktoś, dlaczego „eintopftreffen”?
Ano, dlatego że zimowymi wieczorami tęskniąc za zlotowymi harcami i fikołkami z koleżkami, zaczęliśmy myśleć jak to odmienić… Wiele grup spotyka się w takich czy innych okolicznościach na różnych zimowych imprezach. Jednak wszystkie one „lubią ciepło” i odbywają się w przytulnych zakamarkach sal czy klubów. My postanowiliśmy zrobić zlot. Tak. Zimowy zlot motocykli. Zapatrzeni na naszych zachodnich sąsiadów, którzy to już od 50 lat organizują zimowy zlot, zaczęliśmy zastanawiać się, cóż jest porywającego w przebyciu wielu kilometrów w skrajnych warunkach. Przebyciu ich po to by rozbić się na wzgórzu i spróbować przetrwać tam tydzień. Cóż jest takiego, co tak wielu tam przyciąga? Koncerty? Konkurencje? Nie! Nic takiego tam się nie odbywa! Oni jadą tam by spotkać się z kumplami. By wraz z nimi zbudować obóz. I wspierając się wzajemnie przetrwać ten trudny czas. To najwyższy cel tego przedsięwzięcia! Postanowiliśmy i my.. Jednakże coś, musi być przewodnim tematem. Coś prostego. Porywającego. I wpadł do głowy wtedy pomysł najbardziej na miejscu. Zupa.. Bo coś jeść trzeba. Bo nawet wódka nie jest w stanie nas tak w chłodzie rozgrzać, jak zupa. Gorąca zupa. Tak. Przecież przyrządzamy świetne wynalazki podczas naszych letnich wypraw. I to nie w restauracyjnych kuchniach. Tylko w naszym podróżnym garnku. Wrzucając do niego wszystko, co w zabranym worku znajdziemy. I to jest właśnie ten „Jeden gar”! Jak babcina zupa. ..Ańtop! Krzyczała! Kiedy to garnek na ogniu furkotał radośnie, z najlepszą wiosenną miksturą. I tak powstał przewodni wątek tej imprezy. Eintopf – od zupy z byle czego i Treffen – od imprezy. Tak znanej nam wszystkim. Przez co i przybierającej bardziej zimowy charakter.. . TAK, WIĘC: - Jeśli jesteś w stanie sprostać ciężkim warunkom. -Potrafisz przygotować się na być może najcięższą wyprawę, na jaką się porwałeś. -Oraz wiesz jak rozbić obóz by przetrwać w nim noc. Zapraszamy już od piątku 5 lutego na naszą łąkę pod Krajenką. Tam dostrzeżesz, co w tej zabawie jest najlepszego! Jeśli ponad te umiejętności potrafisz jeszcze coś ugotować. Przygotuj się na konkursowe szranki. Być może to ty porwiesz nas tak bardzo. Że wręczymy ci wspaniały (i okazały) puchar. Puchar pierwszego kuchmistrza III EINTOPFTREFFEN ! Powodzenia! Płonący Śledźcie uważnie tę stronę! Już za parę chwil może pojawić się więcej szczegółów! A warto znać szczegóły tej imprezy! Pozwalają ją przetrwać! ↓↓↓ ↓↓↓↓↓↓ ↓↓↓↓↓↓↓↓↓↓↓↓↓↓ czytaj dalej
Czy przygotowaliście już ekwipunek na zbliżający się „eintopf”?Czy może zmiana śniegu w wodę przekreśliła wasze plany na zimowy zlot?Wymiękliście!!!!!!!!!!!!!!!! A dla tych, którzy nie wymiękają podajemy krótki i nudny plan imprezy: Sobota 05.02.2011 Opis i przebieg imprezy: -Od rana rozbijanie namiotów i organizacja obozu. -W międzyczasie przyjmowanie uczestników, organizacja stanowiska kuchni polowej. -Ok.14.00 Ogłoszenie konkursu na najlepszy „eintopf”. -Ok. 15.30 Wspólne pamiątkowe zdjęcie. -W międzyczasie drobne konkurencje i zadania sprawnościowe dla uczestników. -Ok.19.00 Podsumowanie konkursu i wręczenie nagród. -Po godz. 20.00 wspólne ognisko przy gitarach i symbolicznej zupie „z jednego gara”. -Po 23.00 Zapewne odbędzie się tradycyjny koncert w wykonaniu nas wszystkich.. Cegiełka wjazdowa: 20 zł na motorach 25zł bez motora..(ubiegłoroczni kuchmistrze zgodnie z zapowiedzią za free) a w niej: -naszywka zlotowa - słomka pod namiot - posiłki (w kółko grochowa..) - konkurs o puchar III kuchmistrza -wielkie ognisko-gry i zabawy-błotko albo lodzik (duchota albo mrozik) -koncert akustyczny - „zlotowicze”-niesamowita atmosMera J W roku ubiegłym było pięknie w 50 cm puszystym śniegu, ale pamiętacie pierwszy „eintopf”?Ilu tancerzy figurowych paliło gumę na lodowisku. Ilu się wywróciło a ilu nie. Chyba to już tradycja, że nasze nudne imprezy przeplatają się pogodą. Debrzno od lat na zmianę. Jeden rok w deszczu, drugi w skwarze. I na razie idzie, że i na łące będzie raz woda i lód, raz puszysty dywan.. Ale przywykniemy do tego. I o gumowych butach nie zapomnimy.Jakbyście mieli jakieś pytania to dzwońcie. Jakbyście nie mieli też możecie zadzwonić. Pilot 505 901 875 Mario 880 684 720 Gregor 888 746 586 mapka dojazdu
|