Header
email: plonacewaly@gmail.com arrow O nas arrow Festyn w Gródku 06.02.2012.

Menu główne
email: plonacewaly@gmail.com
Aktualności
O nas
Imprezy
Księga Gości
F I L M I K I
Galerie
Kontakt
STREFA KLUBOWA
Szukaj
Statystyka
Festyn w Gródku PDF Drukuj Email
Wpisał: xasapis   

Ludzie klaszczą - deszcz nie pada                            www.tygodniknowy.pl z dnia 13 lipca 2008

 

ŁOBŻENICA. Do ostatniej chwili pogoda trzymała organizatorów festynu w niepewności, a podczas oficjalnego otwarcia nawet zaczął padać deszcz. Dyrektor GCK Paweł Berndt zachęcał widzów do tego, by oklaskami odpędzali znad Gródka deszczowe chmury. Podziałało- z każdą chwilą nad plażą pojawiało się coraz więcej słońca.


Do 12 lipca wszystko musiało być gotowe. Organizatorzy, czyli członkowie rady sołeckiej wsi Dźwierszno, pod przewodnictwem sołtysa Andrzeja Borowego, pilnowali budowy sceny i szykowali kolejne atrakcje dla gości. Kiedy w sobotnie popołudnie nad brzegiem jeziora Stryjewo pojawiły się tłumy łobżeniczan, wszystko było dopięte na ostatni guzik.

Dla uczestników festynu grała Kapela Wuja Zbynia. Wkrótce po rozpoczęciu imprezy na plac przed sceną wjechali członkowie Stowarzyszenia Motocyklistów "Płonące Wały". Pasażerkami motocyklistów z Krajenki, Poznania, Szubina i Łobżenicy były dziewczyny z zespołu tanecznego Teenagers. Kiedy panowie odstawiali maszyny na zaimprowizowany parking, gdzie zgromadzili się wielbiciele mechanicznych rumaków, podopieczne Małgorzaty Szcześniak tańczyły już w rytm gorącej muzyki.

Zachwyt dzieci wzbudził występ mistrza iluzji Jana Piaseckiego z Bydgoszczy. Sztuczki z chustami oraz przedmiotami wyciąganymi z cylindra, zostały nagrodzone przez małych widzów gorącymi oklaskami.

Równie dużym zainteresowaniem cieszył się występ seniorek z działającego przy Gminnym Centrum Kultury teatru PIEROT. Podczas spektaklu zatytułowanego "Czerwony Kapturek" zaskakująco sympatyczny wilk pozował do zdjęć z najmłodszymi, a leśniczy rozdawał maluchom cukierki. Salwy śmiechu wśród dorosłych budziły żarty w wykonaniu pań wcielających się w role babci i mamy Czerwonego Kapturka.

Kiedy dorośli wypoczywali przy stolikach, dzieciaki oblegały miejsce, w którym zatrzymały się konne zaprzęgi. Bryczki i wozy wypełnione małymi pasażerami nieustannie krążyły po placu. Miłośnicy koni mogli również spróbować swoich sił podczas przejażdżki wierzchem.

Uczestnicy festynu z niecierpliwością czekali na moment, kiedy rozlosowane zostaną nagrody w loterii fantowej. Szczęśliwcy wygrali aparat cyfrowy oraz rower.

Wieczorem, w zasadzie na zakończenie zabawy, nad brzegiem jeziora Stryjewo rozbłysły sztuczne ognie.

Marta Konek

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »

Wszelkie Prawa Zastrzeżone © Płonšce Wały 2005 - 2006 | Projekt i wykonanie webir.eu Internet Art & Design
Kopiowanie, używanie, udostępnianie jakichkolwiek zasobów tej strony bez zgody własciciela zabronione.